Mini ankieta
Podaj rok urodzenia:

Kategorie


  1.  
    proszę o pomoc proszę o pomoc
    Napisz niedługie opowiadanie na temat duchów
    1)możesz powtórzyć zasłyszane bądz przeczytane opowieści , związane z rodzinną miejscowością , lub wymyśl własną
    a)koniecznie zastosuj
    -krótki dialog z duchem ,
    -mowę niezależną
    b)zacznij tak , żeby zaciekawić czytelnika , np.
    To było coś niesamowitego .
    Włosy stanęły mi (komuś) dęba ze strachu . . .
    Byłam świadkiem niewytłumaczonego zjawiska . . .
    To zdarzenie mną wstrząsnęło .
    To nie był wytwór ludzkiej (mojej,czyjejś)wyobrazni . Posłuchajcie. . .
    Nie zapomnę tego do końca życia . . .
    W duchy nie wierzę , ale . . .
    Nie wierzysz w duchy?To posłuchaj . . .
    c)żeby wywołać większe wrażenie , posługuj się w odpowiednich miejscach opowiadania zdaniami krótkimi , równoważnikami zdania , zdaniami wykrzyknikowymi i pytającymi;słownictwem oceniającym , np. nieziemski , okropny , przerażający , niesamowity ,lodowaty ; słownictwem wzmagającym napięcie , np;wtem , nagle , znienacka ,; porównaniem , np; przejrzysty ja mgła , zimny jak lód , milczący ja grób.
    d)pamiętaj o pisowni wyrazów podobnych poniżej , które być może zastosujesz w opowiadaniu .
    np;duch,upiór , zjawa, strzyga, żółta dama , przerażenie , niepokój , wrażenie, zdarzenie , życie , przeżycie , północ , zmierzch , pójść , krążyć , przerażony odważyć się, ujrzeć, wyobrazić sobie , wierzyć , żona , mąż, rycerz, wieża,krużganek.
  2.  
    To było coś niesamowitego, do tej pory, na samą myśl o tym wydarzeniu, włosy stają mi dęba. Możecie w to nie uwierzyć, bo gdy sama o tym pomyślę wydaje mi się to absurdalne, ale to się zdarzyło naprawdę. Pisząc to opowiadanie i przypominając sobie tę felerną noc trzęsą mi się ręce, bo właśnie wtedy miało miejsce moje spotkanie z duchem.
    Halloween, niesforne dzieciaki w przebraniach biegały po domach prosząc o cukierki. Siedziałam w salonie oglądając telewizję, gdy zadzwonił do mnie telefon, to była Majka:
    - Halo ?
    - Cześć Olka, ustaliliśmy z dziś z Maćkiem i Pawłem, że idziemy na cmentarz o północy, piszesz się na to ?
    - Jestem za ! Trochę grozy nam się przyda w tym nudnym dniu. Hehe
    Pobiegłam do mamy, aby zapytać, czy mogę iść ze znajomymi na cmentarz. Początkowo mama kręciła nosem, że za późno i, że może nam się coś stać, ale ostatecznie się zgodziła. Czekałam zniecierpliwiona, aż w końcu nastała północ. Zgraną paczką wyruszyliśmy w stronę cmentarza. Na miejscu Maciek próbował nas wystraszyć, ale my z Mają byłyśmy twarde i nic nas nie ruszało. Wiał lekki wiatr naokoło nie było nikogo, drzewa szumiały, co nadawało nastroju sytuacji. Nagle zza krzaków wychyliła się czyjaś ręka. Majka, Maciek i Paweł przerażeni chcieli uciekać, ale ich zatrzymałam, mówiąc że mogło się coś stać temu komuś i musimy mu pomóc. Okropne jęki postaci pozwoliły mi się zastanowić odrobinę nad sytuacją. Podeszłam bliżej, i nagle usłyszałam szczęk łańcuchów. Odwróciłam się napięcie i już chciałam uciekać, gdy usłyszałam męski głos:
    - Poczekaj, pomóż mi.
    Odwróciłam się i ujrzałam...


    Sory ale nie mam już czasu aby dokończyć, ale mysle ze choc odrobinę pomogłam ;D
  3.  
    ej dopisz coś !!
  4.  
    dopisz cos
  5.  
    dopiszesz?
  6.  
    dopisz cos
  7.  
    Ja to dopiszę!Posłuchajcie!
    Odwróciłam się i ujrzałam ducha mojego dziadka.To było straszne,okropnie się bałam!Pomogłam mojemu dziadkowi,złapałam go za rękę i wyciągnęłam go z krzaków.Przyjaciele ze zdziwieniem na mnie patrzyli,trzęsąc się ze strachu.Duch bardzo głośno krzyknął:"Nie bójcie się mnie!Jestem bardzo dobrym duchem,spójrzcie sami!To moja ukochana wnuczka!Jak ty urosłaś,ostatni raz jak cię widziałem,miałaś 1,5 roku,niestety nadeszła pora i teraz jestem duchem.Pamiętam,jak tarłem dla ciebie czekoladę i orzeszki laskowe do tego,i cię tym karmiłem!Odpowiedziałam dziadkowi:"Wiem!Babcia mi ciągle o tym mówi,jak tarłeś mi kiedyś na tarce dla mnie czekoladę i orzeszki,a ja to bardzo lubiłam i to wszystko zjadałam!"Dziadek mój powiedział do nas,żebyśmy wszyscy poszli za nim to da nam trochę cukierków na drogę powrotną.Krzyknęłam mu, gdy wychodziliśmy z cmentarza:"Cześć dziadku!Dziękujemy za cukierki!"Zostawiłam na chwilę przyjaciół przy bramie i pobiegłam do dziadka odpowiadając:"Kocham cię!Babcia cie opłakuje w domu,że cie nie ma.Dziękuje za wszystko!"I duch zniknął.Dołączyłam z powrotem do przyjaciół i poszliśmy do domu,po drodze powrotnej wszyscy ciągle mówili:"Łał!Nigdy nie widzieliśmy ducha!Dobra w tym Olka jesteś!"Gdy wróciłam do domu,opowiedziałam to mojej babci,teraz powiedziała sama:"Na następne święto Halloween,pójdę z wami,muszę zobaczyć mego męża."
  8.  
    Sorki że nie zrobiłam myślników przy dialogach,jak bedziecie to pisać to pamietajcie zeby je dodac!Sorki jak zle napisalam!Mam nadzieje ze pomoglam!