co przynosi Ci więcej satysfakcji - sukcesy odniesione wskutek szczęśliwego zbiegu okoliczności czy dzięki ciężkiej pracy? dlaczego? jak coś to napisać że wskutek ciężkiej pracy.
Mi więcej satysfakcji przynosi wskutek ciężkiej pracy. Dlatego, że wiem, ze te pieniądze wydam rozsądnie. Nie na żadne "duperele", tylko na potrzebne mi rzeczy. Trudniej będzie mi się z nimi rozstać wiedząc że tyle na nie pracowałem .
Więcej satysfakcji przynosi zarobienie pieniędzy poprzez ciężką prace, wysiłek fizyczny. Według mnie to właśnie daje szczęście, ponieważ wtedy dopiero rozważniej się wydaje ciężko zarobione pieniądze. Dlatego że w taki sposób umysł człowieka wie że nie łatwo zarobi na kolejną pensje. A w innym wypadku gdy poprzez szczęśliwy traf znajdzie się pieniądze (miałem taka sytuacje znalazłem duzoooo pieniędzy) Wydaje się szybko, chwile może potrwać to chwile.
To już było i to nawet niedawno. Zależy co mamy na myśli?-jedni wolą sukcesy -przez własną ciężką pracę,natomiast inni woleli by żeby taki sukces przydarzył się niespodziewanie i szybko.Osobiście wolę sukces odniesiony wskutek szczęśliwego zbiegu okoliczności.Ciężką pracą możemy się nie doczekać,może trwać całe nasze życie,albo i dłużej.Wielu poetów,kompozytorów odniosło dopiero sukces po śmierci,za życia się męczyli i wegetowali,by doczekać sławy i odnieść sukces,wtedy,gdy już nas nie ma i nie możemy się tym sukcesem cieszyć. Jest pewna grupa ludzi,która może się doczekać i cieszyć, pochwalam taką metodę zdobywania sukcesu i nawet uważam,gdy się zdarzy za życia,tylko jeśli szansa sukcesu jest namacalna i w czasie życia.Jesteśmy ludźmi,a każdy człowiek lubi być doceniony,chwalony,bo chce odczuwać emocje,lubi czuć adrenalinę,czasami musi płakać ze szczęścia.Jesteśmy tylko ludźmi i pragniemy namacalnej zapłaty za to co namacalne.---- Tak ja uważam.Po co mi sukces po śmierci,gdy już mnie nie będzie,a bić się będą moi bliscy-i zbierać laury za mnie.Ja też chcę się cieszyć,a resztę zostawię dla potomności---;Curie-Skłodowska.Chopin, Strauss,Mickiewicz,,,itd.
----sorka---czytałam wasze wypowiedzi-każdy ma prawo do własnego zdania Wy też-ale gdy będziecie mieć własne rodziny i ciężką pracę-od której zależy sukces-na pewno nie w młodym wieku-nie doczekacie-wasze dzieci będą chciały na wczasy lub na jakąś rozrywkę a wy nie bo nie mam pieniędzy,gdyż pracuję na sukces,który przyjdzie w wieku 60-69,lat!lub 70-!W młodym wieku trzeba mieć sławnych rodziców,bogaci z domu-ale takie szczęście przydarza się w bajkach i nie każdy ma.-------to jest moje zdanie-a wy pracujcie.